Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 grudnia 2013

Wszyscy mają, MAM-I-JA!


Dzisiaj nie biżuteryjnie. Dzisiaj pachnąco. Na wielu blogach czytałam o woskach Yankee Candle. Wszystkie dziewczyny wychwalały je pod niebiosa, opisywały jak cudownie pachną, na długą starczają, jak można tworzyć właśne kompozycje. Oh! Ah!
Jak już siostra powiedziała, że chciałaby takowe na Święta, stwierdziłam, że dłużej nie wytrzymam. Zamówiłam na Goodies.pl, 10 różnych zapachów. 


Gdy po 2 dniach odebrałam paczkę od kuriera, od razu było jasne co w niej się znajduje. Zapach przebijał się przez wszystkie warstwy bąbelków i papieru :) Mimo tego podchodziłam do nich z dystansem...
Pierwsze wrażenie? Śliczne są! i dużo większe niż się spodziewałam. Powąchałam każdą z osobna i wszystkie razem :) Nadszedł czas na próbę ognia.


Kominek miałam wcześniej, więc nie było potrzeby kupowania nowego. Hmmmm.... Chyba powinnam wyjaśnić dlaczego topię wosk przeznaczony na prezent dla mojej siostry?! Okazało się, że Madzia nie tylko mi powiedziała, co chciałaby dostać i pewien Jegomość wyprzedził mnie, wkładając kominek z woskami do Jej buta... I tym sposobem ogłaszam Nieudany Prezent Numer Jeden. Jednak nie ma tego złego... :) Tym oto sposobem woski trafiły do mojego pieca. Zaskoczyła mnie intensywność zapachu. I nie chodzi mi o nachalność. Nie gryzł mnie w nos, a oczy nie łzawiły :) Chodzi o to, że zapach unosił się w każdym zakamarku naszej kawalerki! Co więcej, unosił się, unosił, unosił, unosił...... i nadal unosił. Czy one w ogóle się kończą?!


Pokochałam woski Yankee Candle. Już niedługo opowiem Wam, czy przypadły mi do gustu pierwsze wypróbowane "smaki". To, które wybrałam miało być tajemnicą, ale powyższe zdjęcie nie pozostawia wątpliwości :) 
Czy na zdjęciu znajduje się Wasz faworyt?

Zachęcam ponownie do udziału w rozdaniu. Już tylko dwa dni! :)

poniedziałek, 2 września 2013

Recenzja zakupów 1.

Po ostatnim poście dotyczącym zakupów w Korallo.pl czułam niedosyt. Czegoś w nim brakowało. Wymyśliłam czego! Mojej opinii na temat zakupionych produktów. Z większości jestem zadowolona, jednak jest kilka rzeczy, na które chciałabym zwrócić uwagę. 


Kły akrylowe są super :) Leciutkie, świecące, a co najważniejsze- nic nie odpryskuje, są ładnie pokryte. Musi z nich powstać coś fajnego!


Perły szklane mają śliczne kolory, zgadzają się z opisem. Niestety mają nierówne otworki i robiąc bransoletkę musiałam się trochę naprzebierać między nimi, aby znaleźć te, które dam radę przeciągnąć przez żyłkę. Trafiłam też na kilka sklejonych, które po rozłączeniu wyglądają brzydko (nie są w tych miejscach pomalowane). Nie było ich jednak wiele, więc przymykam na to oko ;)


Koraliki drobne urzekły mnie słodkimi, pastelowymi kolorami. Są śliczne! Oczywiście trafiają się dziwne, podłużne i powykrzywiane kształty, ale to raczej normalne przy takiej ilości i tak niewielkim rozmiarze :)


Rzemienie mnie trochę zdenerwowały. Były spakowane w zdecydowanie zbyt małe woreczki. Po tak ciasnym skręceniu, popękały w niektórych momentach. A tak mi się podobały... może uda się coś z nich zrobić. Zobaczymy.

Na koniec sznurki do sutaszu Lace Factory. Tu kolory mnie trochę przeraziły ;) Zgadzają się z opisem i zdjęciami niemal całkowicie, ale... są takie świecące i żywe! Nie wiem czy odważę się cokolwiek zrobić z limonkowego i żółtego. Pozostałe mam zamiar wypróbować. Są bowiem całkiem inne, niż te, które produkuje PEGA. Są bardziej miękkie i giętkie. Bardzo mnie ciekawi jak będzie się je zszywać. Boję się, że będą się wyślizgiwały. 

Cała reszta, o której tu nie napisałam, a którą było widać na zdjęciach w poprzednim poście, zgadzała się w 100% z tym, co widzimy na stronie sklepu. O cenach nie będę pisać, ponieważ wszystko to kupowałam podczas 8% zniżki outletu, więc wiadomo, że były niezłe :)


czwartek, 29 sierpnia 2013

Zakupy ;)

Dzisiaj odebrałam paczkę od Korallo.pl, którą zamówiłam korzystając z ich urodzin ;)


Tu możecie zobaczyć co tam ciekawego się znalazło (na zdjęciach nie ma wszystkiego :) )






Już zdążyłam część elementów wykorzystać, ale o tym w weekend :) na koniec, prezent od Korallo.pl