Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 stycznia 2014

Black & red

Witam Was poświątecznie i noworocznie! Brzuszki pełne? Lista postanowień przygotowana? :) Ja nad moją właśnie pracuję. Coś czuję, że będzie to dobry rok, pełen dużych zmian :)
Żeby dobrze zacząć- nowy wpis :) Czarno- czerwona bransoletka.


Zamówiona jako świąteczny prezent, lekka, delikatna i przyjemna w wykonaniu :) Zawsze bałam się takiego połączenia kolorów, ale ostatecznie uważam, że wyszło całkiem fajnie.


Życzę Wam wytrwałości i spełnienia marzeń!
Niech każdy kolejny dzień będzie lepszy od poprzedniego.

P.S. To ile kilogramów chcemy schudnąć w tym roku? :)

piątek, 13 grudnia 2013

Grey and purple


Udało mi się zrobić kolejną bransoletkę. Ufff.... przestałam się ich bać :) Będzie trzeba podnieść poprzeczkę i stworzyć naszyjnik... Ale to może jeszcze nie teraz.
Dziś chciałabym pokazać Wam bransoletkę, która zdzierała mi sen z powiek. Dlaczego? Było to tak... Na początku miałam pewną koncepcję (jak już chyba wiecie, nie wychodzi mi robienie rysunków, a na ich podstawie tworzenie), zrobiłam środek... i na tym się zatrzymałam. Leżał ten kawałek tydzień, później drugi... mówię Nie! Tak nie może być! Troszę poprułam, troszkę inaczej zawinęłam i od razu było lepiej :)


Później już jakoś poszło, a jak "twór" zaczął przybierać kształt, praca do końca była czystą przyjemnością :) 


Bałam się, że na szczupłą rękę będzie trochę za duża, ale okazała się być w sam raz. Sercem bransoletki jest masa perłowa- jak u mnie bardzo często. Jest idealna do sutaszu, ponieważ kamyk jest płaski, a kolorystyka bardzo rozległa. I ładnie błyszczy :)

Najważniejsze dla mnie jest to, że nowa właścicielka jest zadowolona :)

A jak Wam podoba się połączenie szarości z fioletem?
Udanego weekendu!




niedziela, 8 września 2013

A w podziękowaniu... mam dla Ciebie bransoletkę :)

Już pisałam na facebooku, że jest u mnie kryzys... przeprowadziłam się do nowego mieszkania i nie mam internetu! Czekam, aż technik znajdzie dla mnie trochę czasu w kalendarzu :( i jak tu żyć? jak blogować? ;)
Na szczęście na wszystko jest sposób... a przy okazji można wypić pyszną kawę w Coffeeheaven.
Wybaczcie mi jeśli po tym poście będziecie czuć niedosyt, ale moja osoba towarzysząca przestępuje z nóżki na nóżkę i czeka kiedy skończę :)


To bransoletkę, którą zrobiłam dla Agatki w podziękowaniu za pomoc nad wyglądem bloga. To dzięki niej jest taki ładny ;)




Przy okazji, moja sutaszowa bransoletka doczekała się zdjęcia "w praktyce" ;)

Mam nadzieję, że kolejny post będę mogła napisać w bardziej sprzyjających warunkach :) Pozdrawiam Was cieplutko :* Udanego tygodnia!

wtorek, 27 sierpnia 2013

Pierwsza sutaszowa bransoletka

Jest, jest jest! Udało mi się w końcu zrobić sutaszową bransoletkę :) 



Nie chcę zabrzmieć arogancko lub niewłaściwie, ale.. jestem z niej bardzo zadowolona. Jest ona jednocześnie częścią pierwszego kompletu :)


Jak tylko będę miała okazję, zrobię zdjęcia na jakiejś modelce :)

środa, 5 czerwca 2013

Plotę trzy-po-trzy

Hej!

Dzisiaj coś nie związanego z sutaszem. Jednak muszę się Wam przyznać, że ciężko mi się od niego oderwać i robić coś innego :) Jednak na "życzenie" moich koleżanek, powstały dwie, z trzech bransoletek, które chcę Wam pokazać.


Dla dziewczyn są czarna z żyrafą (tak nazywam ten kamyk w czarne plamki) oraz granatowa z serduszkiem.



Różowa miała być tylko eksperymentem, żeby zobaczyć jak będą wyglądały podwójne sznurki. Spodobała mi się jednak na tyle, że ją oszczędziłam ;) a co więcej- bardzo często noszę. Jest ona sama w sobie dość słodka, więc noszę ją razem z niebieską, którą kiedyś Wam pokazywałam TU.


Na koniec, standardowo, jak prezentują się wszystkie razem:


A Wy, którą byście wybrały?
Pozdrawiam serdecznie i wracam do robienia sutaszowej bransoletki :)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Szybko i lekko

Hej hej!
Dzisiaj ekspresowe bransoletki ze sznurków woskowych z zawieszkami.


Są one bardzo cienkie i wyglądają lekko i delikatnie na ręku. Ten sznurek różni się od pokazywanych wcześniej tym, że jest bardziej odporny na użytkowanie. Jak niektóre z Was mogły się przekonać, zwykły sznurek po kilku "kąpielach" był do wyrzucenia. Ten wytrzymuje więcej :)


Sznurki woskowe mają delikatny połysk i pasują do wszystkiego :)

Pozdrawiam cieplutko!

P.S. Sutasz skończony! Muszę jeszcze tylko zrobić zapięcie :)


wtorek, 9 kwietnia 2013

Męska rzecz

Hejka! :)
W końcu za oknem widać pierwsze oznaki wiosny :) I od razu człowiekowi lepiej :D i ma się chęć coś zrobić, i zdjęcia ładniejsze wychodzą :P
Dzisiaj mam dla Was, dla odmiany coś robione z myślą o Panach. Dwie męskie bransoletki. Pierwsza była eksperymentem, jak dwukolorowe sznurki (i do tego grube) będą się prezentowały na splocie takim jak w Shamballi.






 Na kobiecą rękę wyszło zdecydowanie za "grubo". Zatem jest męska :) kolory na szczęście temu sprzyjają.


Druga z kolei od początku miała być męska. Pomysł na nią miałam już dawno, ale dopiero teraz się za to wzięłam.



Wiem, pewnie wydaje się Wam banalnie prosta do zrobienia. Teraz też bym mogła tak myśleć, ale uwierzcie mi- jeszcze przy żadnej bransoletce się tak nie namęczyłam! Chciałam koniecznie żeby nie było żadnego zapięcia, tylko żeby była ściągana. I tu narodził się problem: jak zrobić bransoletkę z kilku sznurków, z których tylko jeden będzie ściągany? No dobra, wymyśliłam. Ale znów przeszkoda... Jak już zrobiłam, to okazało się, że podczas ściągania całość się rozjeżdża. I klapa. Ale męczyłam, męczyłam, aż wymęczyłam :) I oto jest, i działa, i wygląda fajnie.


A teraz jak się prezentują razem:


Chyba łatwiej jednak zrobić coś dla kobiety :)

P.S. zrobiłam lepsze zdjęcia turkusowo- złotej bransoletki z poprzedniego posta. Zapraszam do ponownego obejrzenia :)

Wiosenny buziak!





poniedziałek, 25 marca 2013

zielono-złoto mi :)

Witam, witam, witam!!!

W końcu mogę na spokojnie wrócić :) przepraszam za tak długą przerwę, ale niestety... czasem trzeba wybierać między ważnym, a ważniejszym.


Dzisiaj mam Wam do pokazania zestaw, który zrobiłam dla mojej siostry. Złoto i seledyn to zdecydowanie jej kolory!


Do bransoletki wybrałam woskowane sznurki i "złotą" stalową linkę. Aby całość nie była zbyt monotonna, zawiesiłam aniołka :)



W rzeczywistości kolory są nieco inne. Na zdjęciach seledyn wygląda bardziej jak turkus- to wina późnej godziny i brak naturalnego światła podczas robienia zdjęć (jak nie zapomnę, zrobię jeszcze jedno zdjęcie, na którym będą widoczne kolory). Kolczyki, są bardzo proste do wykonania- ale czy zawsze musi być ciężko? 



Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga? Stwierdziłam, że poprzedni był za ciemny, a że zaczęła się wiosna... :)

P.S. Mam dla Was niespodziankę! Ale o tym w następnym poście.

Żeby nic nie zmieniać we wpisie, nowe, poprawione zdjęcia wrzucam poniżej :)




niedziela, 30 grudnia 2012

Shamballa pełna pozytywnej energii

"Shamballa to sanskryckie słowo oznaczające " źródło szczęścia". Bransoletki plecione w tym stylu mają za zadanie wpływać pozytywnie na zmysłowość człowieka. Każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje potrzeby, swoją wewnętrzną energię, na każdego działają siły przyrody, dobre i złe wpływy. Shamballa to bransoletki z kamieni naturalnych i ozdobnych, z których każdy posiada mistyczne właściwości. Bransoletki Shamballa wyplatam w całości ręcznie, aby każdej nadać indywidualną energię mającą wpływać pozytywnie na przyszłego właściciela  Bransoletki są w pełni regulowane, tak więc pasują na każdy nadgarstek. Wystarczy tylko rozsunąć sznureczki."


Pomysł spróbowania zrobienia tej magicznej biżuterii podsunęła mi mama mojego chłopaka. Jak ją zobaczyłam, zaczęłam się zastanawiać jak te sznurki "poplątać" żeby tak ładnie wyszło. Na szczęście YouTube to niczym nieograniczone źródło wiedzy :) po obejrzeniu kilku filmików, wszystko stało się jasne :)


Widząc bransoletki Shamballa w sklepach, nie byłam do nich przekonana. Ale po zrobieniu- od razu się w niej zakochałam. Nie jest ona trudna, ale pracochłonna i wymaga skupienia. Nie należy też do najtańszych. Mimo wszystko sądzę, że warto dać jej szansę. Energia mojej pierwszej Shamballi popłynęła do Mamusi :)

Buziaki!

wtorek, 18 grudnia 2012

Sznurkowe dla siostry Moniki

Dzisiaj kolejna odsłona sznurkowych bransoletek. Tym razem jeszcze w tradycyjnym formacie, ale mam już gotowe nieco bardziej urozmaicone. Zadanie od Moniki było o tyle utrudnione, że na pytanie o kolor i zawieszki odpowiedziała "Sama nie wiem. Ona ma 12 lat i niby chce już być dorosła, ale jest w niej jeszcze trochę dziecka. Coś takiego żeby jej nie urazić, ale uszczęśliwić". Hmmmm... no to kombinuję.... Różowy i jego odcienie odpadają, większość zawieszek też...



Fioletowy i niebieski jakoś tak same wpadły mi w ręce. Dorzuciłam pomarańczowy, bo fajnie je łączył. Konik- każda dziewczyna je kocha, niezależnie od wieku, podobnie jak wróżki, a koniczynka na szczęście :)

Na koniec trochę radosnej twórczości :)


Mam już zrobionych część prezentów i prawie wszystko już kupiłam.
A Wy? gotowi na gwiazdkę?

Olga

niedziela, 16 grudnia 2012

Bałwan z reniferem, czyli Święta tuż tuż!!!

W powietrzu czuć już zapach pierników, na chodnikach pełno śniegu, a w sklepach tłok- Święta zbliżają się dużymi krokami. Dostosowuję się zatem do panującej wokół atmosfery. Mam Wam do pokazania świąteczną bransoletkę. Nie była robiona z myślą o prezencie dla kogoś, ale tak się teraz zastanawiam... i jest taka jedna osóbka, do której powinna trafić :)


Pomysł miałam całkowicie inny. Miał być tu wpleciony cieniutki, złoty drucik.... no właśnie, cieniutki. Był na tyle cieniutki, że nie mogę go znaleźć! Zaczęłam więc ratować sytuację srebrnym łańcuszkiem.



Czy był to dobry pomysł? Sama nie byłam do końca przekonana, ale po dorzuceniu "bombki" i poplątaniu wszystkiego, uważam, że wygląda nieźle. I przede wszystkim jest świątecznie :)

Biorę się za robienie prezentów!
Olga


poniedziałek, 10 grudnia 2012

Koralikowa bransoletka z serduszkowym karabińczykiem


 Witam po weekendzie :) W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam niebieską bransoletkę z koralikami.



Najbardziej podoba mi się w niej zapięcie :) Poza tym, że jest śliczne i oryginalne, to bardzo bardzo łatwo się je zapina. Jest dużo bardziej wygodne niż tradycyjne karabińczyki.


sobota, 8 grudnia 2012

Kici, kici...

Dzisiejsza propozycja z innej bajki. Z bajki o kotkach :)






Szczególnie w tej bransoletce lubię zapięcie. Jest łatwe w obsłudze (wystarczy jedna ręka ;) nie trzeba nikogo prosić o pomoc).


 Dodałam kokardkę dla małego kontrastu i "osłodzenia" całości. Podoba Wam się?

Pozdrawiam! Blyskolga

piątek, 7 grudnia 2012

Początki są trudne, więc zacznę jak najprościej

Może najpierw od czego się zaczęło. Jak do wielu działań, potrzebowałam (inspiracji?) natchnienia. W moim przypadku były to bransoletki Lilou. "Skoro nie mogę sobie kupić, to może spróbuję zrobić?". No i tak powstały pierwsze sznurkowe bransoletki.



To tylko kilka propozycji. Robienie tych błyskotek to sama przyjemność, a możliwości są nieograniczone. Przeróżne zawieszki, sznurki wszystkich kolorów tęczy... chyba nigdy mi się nie znudzą :)
Na pierwszy raz wystarczy. Może z czasem się rozkręcę i posty będą bardziej obszerne :)